piątek, 14 kwietnia 2017

Igraszki losu.


Igraszki losu. Zbiegi okoliczności. Chwile, kiedy z uśmiechem na ustach przytaczamy słowa klasyka - Przypadek? Nie sądzę. 
Drobiazgi, które sprawiają, że jest nam najzwyczajniej w świecie, bezczelnie do granic dobrze. Niespodziewany telefon, którego w zasadzie nie powinno być, ale był i trudno wyobrazić sobie fantastyczniejszą niespodziankę. Przypadkowe spotkanie, które odpaliło lont prowadzący do szeregu drobnych, ale niesamowicie istotnych zmian. Ktoś kto okazał się bliźniaczą duszą, choć nic na to nie wskazywało. Miła wiadomość. A nawet kilka wiadomości, z przeróżnych stron. Obecność kogoś, kto być może nie powinien być obecny. Spacer w słońcu, choć miało być za chmurami...
Można doszukiwać się drugiego dna, ukrytego znaczenia różnych małych wydarzeń, ale chyba w zupełności wystarczy po prostu cieszyć się, że się przytrafiają, że są. Szczególnie jeśli są w kolorze mojego płaszcza!











2 komentarze:

  1. Świetne połączenie kolorystyczne. Ten płaszcz jest super. Pozdrawiam. Wesołych... Jestem tutaj.

    OdpowiedzUsuń
  2. Płaszczyk jest świetny, uwielbiam kolor różowy :)

    OdpowiedzUsuń