sobota, 12 kwietnia 2014

Och Ziuta...
















Jeśli w jeden dzień można nadrobić całą zimę braku zainteresowania ze strony mężczyzn, to mam to za sobą. Oto kończy się dzień, w którym moje ego podskoczyło tak wysoko, że uderzyło w sufit. Panowie (głównie w grupach) zaczepiali, rzucali uprzejme pozdrowienia lub mniej urocze komentarze, gapili się bez skrępowania i obracali się mało taktownie… Dobrze, że na ulicy panuje mały ruch, bo jeden starszy pan mógłby spowodować wypadek. Słowem czułam zainteresowanie. Tak, tak, mojej próżności było tego trzeba. Zabawne, że mijałam prawie samych facetów. Jeszcze zabawniejsze, że mimo stosunkowo wczesnej pory (zdaje się że było koło 18.) zdecydowana większość z tych mężczyzn była pod wpływem alkoholu. Szczególnie ci poruszający się w grupach. Tym panom podobałam się najbardziej… Cytując klasyka: nie ma brzydkich kobiet, tylko wina czasem brak.


12 komentarzy:

  1. Odpowiedzi
    1. Lubię takie :)
      W sumie lubię różne.
      Zawsze! Buty to moja obsesja <3

      Usuń
  2. YOu look fab, dear!
    Love your boots!
    xx

    OdpowiedzUsuń
  3. niektóre kobiety wymagają większej dawki alkoholu we krwi żeby się spodobać, to prawda:D sukienka jest piękna, ale założyłabym do niej krótkie trampki lub rzymskie sandałki :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Inne buty zapewne się pojawią. Tutaj jest wariant na zimniejsze dni ;)

      Usuń
    2. Może już lepiej nie ubieraj więcej tej sukienki...

      Usuń
  4. Tragedia. Jesteś na niemodnych - w pełni zasłużenie. Albo jesteś megazakompleksiona albo po prostu nie czaisz czemu byłaś obiektem zainteresowania. Myślę, że gdybyś mijała kobiety to gapiły by się 100 razy bardziej- w końcu takie kolorowe kuriozum to niezły obiekt do kpin :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Wiesz... Ja też się często oglądam za dziwnie ubranymi ludźmi o.O

    OdpowiedzUsuń
  6. Tak strasznego ubioru jeszcze nigdy moje oczy nie widziały! Masakra!

    OdpowiedzUsuń