wtorek, 25 lutego 2014

Plaża nocą.


Niby zima (w sumie luty!), ale mam dziś dla Was coś, co dla mnie jest w stu procentach w klimacie wakacyjnej imprezy na plaży. Nie mam na myśli szalonych tańców, raczej siedzenie na piasku z winem, czy piwem (czy czymkolwiek innym, zależnie od preferencji). Może to przez porę? Może przez to, że ciemna plaża to dla mnie głównie to? Zabawne, że jedna i ta sama plaża ma tyle twarzy. Tworzonych ze strzępów wspomnień, myśli i wyobrażeń. O każdej porze jest inna, każdego dnia powstają nowe obrazy, pojawiają się inne wspomnienia. Jedno jest stałe. Mój niezmienny zachwyt. Bez względu na kolory, na pogodę, czy porę dnia. Dla mnie zawsze jest idealna. 











niedziela, 23 lutego 2014

To Ty?


















 Zdaje się, że spotkałam dziś wiosnę. Prawdziwą, ciepłą i słoneczną… I nadziwić się nie mogę tym spotkaniem. Zachęciła mnie do ściągnięcia rękawiczek, a to sprawa wielkiej wagi te moje dłonie. Bez rękawiczek w lutym? Niespotykane. Pomijam fakt, że było mi za ciepło w lekkim płaszczu i luźnym swetrze. Cudowne uczucie. Cudowne po stokroć! Życzyłabym sobie, żeby już tak zostało. Niemożliwe? Tak jak wiosna w lutym. Wiosna, nie żadna ściema!

czwartek, 20 lutego 2014

Shine bright...





















 Błyszczeć chcę najjaśniej. Uwielbiam… 
Błyszczenie jest takie pozytywne! Nastraja optymistycznie i sprawia, że niemożliwe nie istnieje. Tak po prostu. Cudownie. 
Jestem zdecydowanie zasilana bateriami słonecznymi. Z błękitnym niebem w tle mogę więcej. Rozświetlona chwilo trwaj! Najdłużej. Zawsze!