poniedziałek, 22 sierpnia 2011

Szary, moja miłość.

Krótko i na temat - bezgranicznie zakochałam się w moim nowym szarym lakierze do paznokci. Wczoraj kupiłam, użyłam i oszalałam. Już wiem czemu planowałam jego zakup wiosną. Jest absolutnie genialny! Od dłuższego czasu obserwuję napływające do mojej szafy fale szarości. Jest to niewątpliwie jeden z moich ulubionych kolorów (nigdy bym nie pomyślała...) i bardzo dobrze się w nim czuję (przynajmniej jeśli chodzi o ubrania, wnętrza zdecydowanie wolę bardziej kolorowe). Szary cień do powiek polubiłam już bardzo dawno temu, miłość do srebrnego lakieru też przeżywałam, ale szare paznokcie to u mnie nowość. I nie mogę przestać się zachwycać. O napatrzeniu nie wspomnę. Polecam!  A jak wy się zaopatrujecie na paznokcie w tym kolorze?




bluzka - Atmosphere
szorty - Bershka
buty -Allegro
bransoletki - prezenty
chustka - vintage /szafa Babci

4 komentarze: