piątek, 4 stycznia 2013

Namiastka w panterkowym futrze.

Dziś bardzo szybciutko uraczę Was klasyką. Bo połączenie czerni i czerwieni z panterką za takie uważam. Absolutnie nic odkrywczego. To jeden z tych zestawów, który stworzył się sam i został... I oto wyczerpał się mój limit słów na dziś. To taki post, który nie składa się z treści pisanej. Niestety nie dziś. Co gorsze nie powale Was tez zdjęciami. Moja nieszczęsna totalnie niefotogeniczna twarz znowu nie chciała współpracować. Włosy zrobiły sobie ze mnie jaja i zaczęły sterczeć w nieładzie, choć nie robią tego zbyt często... Dlatego dziś daje Wam namiastkę... Tylko tyle (choć to zawsze więcej niż nic). 





11 komentarzy:

  1. no to futerko to wymiata! masthef! na szczescie mam:)

    OdpowiedzUsuń
  2. wooow genialny płaszcz <3 zazdroszczę!!!
    strasznie mi się podoba a nigdzie nie mogę znaleźć;(
    wyglądasz świetnie

    OdpowiedzUsuń
  3. bardzo ładna stylizacja i piesek :)

    OdpowiedzUsuń
  4. ciekawe buty oryginalny obcas :) ja jakoś ogólnie nie przepadam za akcentami zwierzęcymi ale ostatnio bardzo chcę się do nich przekonać

    Zapraszam do siebie u mnie o życiu, o odchudzaniu i o ubraniu :)
    http://padm-e.blogspot.com/
    Jeśli masz ochotę oczywiście, ale było by mi bardzo miło :)

    OdpowiedzUsuń
  5. ciekawa stylizacja :)
    obserwujemy?
    ja już się dodałam :)
    http://amadellaa.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  6. ejj, mój nowy szczeniak ma mamusię taką jak Twój psiak, tylko czarną ;d
    Uwielbiam Twoje futro ♥

    OdpowiedzUsuń
  7. panterkowe futerka są super, bardzo fajnie je zezstawiłaś

    OdpowiedzUsuń