niedziela, 26 czerwca 2011

Lato!

Nie trzeba było długo czekać na wybuch sezonu. Lato przyszło szybko i uderzyło z hukiem. Długi weekend, wakacje, u nas jeszcze Sobótka. Fala ludzi, straganów, namiotów i budek z lodami sprawiła, że nie sposób oprzeć się wakacyjnemu nastrojowi. Plaże żyją już swoim letnim życiem, czyli bez krępacji można wskakiwać w szorty, japonki i bikini. Wszystko, co letnie, rozpoczęło swoje rządy.
W kilku krótkich wolnych chwilach poprzeglądałam rzeczy w sklepach i innych punktach sprzedaży. Okazało się, że większość z proponowanych trendowych rzeczy już posiadam, co mnie ucieszyło i zasmuciło zarazem, bo oczywiście miałam nadzieję, że coś mnie zaskoczy. Z mojej wakacyjnej listy must have'ów kupiłam białe koronkowe szorty (Bershka). Planowałam uszyć sobie idealne, ale do września raczej nie będę miała na to czasu... Muszę się zadowolić egzemplarzem z sieciówki. Udało mi się też upolować kremową koronkową sukienkę, której szukałam od jakiegoś czasu, kolejną sukienkę w kwiaty (chyba już ostatnią), sweter w pomarańczowo różowe paski, gorset (myślałam, że już nie znajdę takiego, który nie jest bielizną, ani górą sukni balowej) i ładny żółty lakier do paznokci. Podejrzanie szybko udało mi się skompletować prawie wszystko, czego do szczęścia mi brakowało... Teraz nie pozostaje nic, poza stworzeniem nowej listy. No i dalszym polowaniem na kwiatowe koturny (które za chwile mi się znudzą...).

Przy okazji sukienka, o której pisałam wcześniej. Kiedy ją założyłam, pokochałam jeszcze mocniej. pomysleć, że nie byłam pewna, czy ją kupować... Jak Wam się podoba? Ja ją dosłownie uwielbiam!




sukienka - Deby Debo
chustka i pierścionek - vintage
buty - namiot
torebka - Gucci
bransoletki - Allegro

6 komentarzy:

  1. świetnie wyglądasz ! bardzo fajny zestaw :)

    OdpowiedzUsuń
  2. świetna sukienka! powiało dzikim zachodem :))

    Pozdrawiam,
    rudsini.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  3. Sukienka fajna i bardzo dobrze w niej wyglądasz :)

    OdpowiedzUsuń