środa, 9 maja 2012

Różowe opowieści.

Pozostając w kapeluszu i płaskich butach, po raz kolejny prezentuję jeden z moich ulubionych miksów kolorystycznych. Wczoraj wspominałam, że uwielbiam połączenie granatu z pudrowym różem. Dziś potwierdzenie tych słów. Tych potwierdzeń jest na blogu więcej... Spodnie znacie, miałam je na sobie ostatnio. Należą do grona moich ulubionych. Chociaż ich widok doprowadza do pasji mojego brata. Sporo moich ubrań, butów i dodatków działa mu na nerwy, ale te spodnie nie wiedzieć czemu wybitnie go drażnią. I zupełnie nie mogę wyciągnąć z niego dlaczego. Z tego co widziałam we wcześniejszych komentarzach, większości z was przypadły do gustu. Cieszę się, bo mają to coś według mnie. Co do samego różu, to uważam go za niezwykle uroczy kolor. Szczególnie taki jasny, delikatny. Jest w 100% dziewczęcy. Nie chodzi o to, że pastel, że modny, podoba mi się bez względu na wszystko. Nie obchodzi mnie, że pół świata śmieje się z różu. Że to kolor kojarzący się z plastikiem, kiczem, dresiarami i ogólnie wszystkim, co raczej słabe i ble... Nigdy nie kryłam się z tym, że mam do różu słabość. Można się śmiać, proszę uprzejmie. A ja nie mogę się wprost doczekać, kiedy w końcu wskoczę w moje nowe hot pinki. Mowa o nowych sandałach w kolorze soczystej fuksji. Poza tym czuję się dziewczyną, jestem dziewczyną, więc nie wiem czemu miałabym rezygnować z noszenia najbardziej 'dziewczyńskiego' koloru świata. I czemu go nie lubić? Jest taki twarzowy. Oczywiście, że można z nim przesadzić, ale przesadzić można ze wszystkim...










13 komentarzy:

  1. świetne spodnie i super wyglądają z tym sweterkiem <3

    OdpowiedzUsuń
  2. Fajny, inspirujący zestaw :)Jak ja Ci zazdroszczę tego morza! taki zwykły spacer nad morzem....ach :)

    OdpowiedzUsuń
  3. beautiful pics!!!!love shoes!!!!
    i'm following your blog!!if you like mine,do the same!!!


    Freaky Friday

    Freaky Friday Facebook Fan Page

    OdpowiedzUsuń
  4. Fajne spodnie!

    Pozdrawiam,
    M.

    OdpowiedzUsuń
  5. może dlatego doprowadza twojego brata do pasji, bo ten różowy sweterek chyba pożyczyłaś z babcinej szafy? łącznie z piersiami, które nie układają się tu najładniej, żeby nie mówić, że wiszą...
    mnie do pasji doprowadza każda Twoja sytuacja, myślałam, że się jakoś przekonam, sorry, nie da rady, z każdym wejsciem co raz bardziej mnie załamujesz, powodzenia i baw się ile wlezie, choć na zabawy w Twoim wieku to już troszkę za późno i warto byłoby ubrać się adekwatnie do wieku

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Moja rada panie Anonimowy : jesli Dominika tak Cie zalamuje to poprostu przestan "wchodzic" na jej bloga. A jesli Twoja potrzeba negowania innych jest tak silna ze nie mozesz sie powstrzymac to idz do lekarza bo z Toba ewidentnie jest cos nie tak. Nie zapominaj ze zyjemy w wolnym kraju a o gustach sie nie dyskutuje. Kazdy ma prawo robic co chce czy ubierac sie jak chce a jesli dodakowo czerpie z tego przyjemnosc to ja bardzo temu kibicuje. Mimo iz niektore stylizacje Dominiki sa dla mnie zbyt odwazne to nie podpisuje sie pod prawie kazdym wpisem sugerujac ze jest beznadziejna. Tak wiec zajmij sie czyms pozytecznym dzieki czemu umilisz zycie nam. Pozdrawiam.

      Usuń
  6. tak, to może być też mój ulubiony zestaw kolorystyczny.

    wiesz co, cieszę się, że napisałaś mi o miejscówce. jeśli tylko się uda i pogoda będzie jako taka jeszcze 'przed sezonem' chociaż to juz tuż-tuż, to ja się będę wybierać:) mamy busa wiec śpimy w samochodzie - wiec jak będzie dużo ludzi to uciekniemy hehe:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Z takim samochodem to układ idealny! Zapraszam jakby co na kawę ;D

      Usuń
  7. a ja Ci tak zazdroszczę tych spodni ;d

    OdpowiedzUsuń
  8. te zdjęcia są po prostu REWELACYJNE :) nie mogę się napatrzeć:P

    OdpowiedzUsuń