Przed pisaniem przejechałam szybko przez ostatnie posty i rzucił mi się w oczy całkowity brak koloru. Co jakiś czas się pojawia, ale skromnie. Po oczach nie bije. Nie wiem co mną kieruje. Czemu ubieram się jak jakaś papka. Wszystko szare, beżowe, blade, gdzieniegdzie czerń. Chciałoby się powiedzieć NUDA! Jako, że zestaw, który Wam dziś serwuję, jest w równie szalonej kolorystyce, postanowiłam zupełnie pozbawić go koloru. To chyba mniej nudne? Tak czy inaczej potrzebna jest interwencja. Przecież świat, który tworzę małymi kroczkami nie może być taki mdły! Fakt, że darzę miłością wielką wszystko, co szare, ale bez przesady. Kupiłam sobie ostatnio czerwoną kurtkę. Myślę, że to dobry początek. Mój ogród zakwitł tysiącem kolorów i chyba to na mnie podziałało... Pora przeorganizować ciuchy w szafie. Świat się zazielenił, ja też, z zazdrości. Tak więc spodziewajcie się rozkwitu również u mnie! Nuda mnie nie zabije, nic z tego...
Na koniec poglądowe zdjęcie 'w kolorze':
zadna nuda! i spodnie rewelka
OdpowiedzUsuńale czasami fotki lepiej wygladaja B&W :)
xxo z NYC
Dzięki! :)
UsuńWedług mnie większość zdjęć w B&W wygląda bosko :D
Bardzo fajny look :) Ciekawe zdjęcia. Pozdrawiam :)
OdpowiedzUsuńsuper look ,spodnie rewelacja ,sama bym chciała miec takie :))
OdpowiedzUsuńpozdr
http://rainbowbirdy.blogspot.com/
ale masz sliczne spdonie!:)
OdpowiedzUsuń