środa, 10 października 2012

Nie z tego świata.

 
Są dni,takie jak dziś, kiedy czuję, że nie pasuję. I nie musi być zimno, nie musi padać. Zamykam się w moim małym świecie i zdaje mi się, że ten rzeczywisty nie jest dla mnie. I wcale nic szczególnego nie musi się wydarzyć. Kiedy obserwuję ludzi, słucham lub czytam, co mają do powiedzenia. Kiedy czytam coś w internecie, czy oglądam jakieś zdjęcia. Czasem zwyczajnie nie odpowiada mi miejsce, czy czas. Możliwe, że to za sprawą jakiejś choroby psychicznej, której nie będę pewna jeszcze długi czas, bo nie chodzę do lekarza, a nie mam zupełnie czasu na szukanie porad u Pana Google. I dziś jest właśnie dzień, wieczór na nie. I w takich chwilach nie powinnam pisać. Ale wyjątkowo mi się dziś chciało. Znalazłam zdjęcia, które lubię, które wcześniej nie miały okazji się tu znaleźć. Dlatego się zdecydowałam. Nie po to żeby sobie pomarudzić. To taki mój osobisty paradoks. Z jednej strony jestem aspołeczna. Totalnie, obrzydliwie i bez wątpienia. Z drugiej jednak strony uwielbiam mojego bloga. Czasem niezwykle ciężko połączyć te dwie rzeczy... Jeśli dorzuci się do tego lekkie problemy z czasem, powstaje mała bomba. Ale tyka.



 sukienka - Esprit
okulary - Cropp
torba i buty - Allegro




Taka byłam z siebie zadowolona w tej sukience! I w tych butach też lubię chodzić. Bardzo. A tu deszcz i po uroku. Zmokły kurczak na deser...


 Może się pogrążę, ale cóż. Ostatnio nasłuchałam się historii o życiu pozaziemskim. Tak to wszystko sensownie nawet brzmiało. I przypomniał mi się horror Rodrigueza Oni. Tam kosmici byli bardzo wodolubni. Jeden z bohaterów stał sobie szczęśliwy pod zraszaczem i to zdjęcie skojarzyło mi się z tamtą sceną. Tory moich myśli pozostaną niezrozumiałe.

7 komentarzy:

  1. fajna ta sukienka, ale troszkę za krótka chyba :P

    OdpowiedzUsuń
  2. fajna sukienka, chociaż ja bym do niej dołożyła na talię jakiś pasek, biały albo czerwony :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Fajne buty i zdjęcie po deszcze - najlepsze :]
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń