środa, 24 października 2012

Z miłości do srebra!

 
Miała być sukienka, albo spódniczka. I naprawdę chciałam ubrać coś z tego gatunku, ale wczoraj w końcu przyszły do mnie moje wyczekane leginsy! Jak może pamiętacie miałam już jedne, ale ich żywot dobiegł końca... MUSIAŁAM więc kupić następne. I oczywiście od razu w nie wskoczyć. Może nie dosłownie, ale dziś już mam je na tyłku. Nie wyobrażacie sobie jak bardzo się z tego drobnego faktu cieszę. Ponoć dobrze cieszyć się z małych rzeczy. Zdrowo. Przy okazji prezentuję jedno z wielu moich absolutnie ukochanych połączeń kolorystycznych. Moim skromnym zdaniem jest naprawdę udane! Jutro natomiast planuję (w końcu) kieckę. Żeby nie być gołosłowną, żeby być trochę dziewczęcą...






10 komentarzy:

  1. Oj legginsy nie w moim stylu ale Ty świetnie w nich wyglądasz :)
    Super sweterek :)

    Pozdrawiam :)
    Marta :)

    OdpowiedzUsuń
  2. wow, jak mozesz chodzic w taak wysokich butach :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Fajne to połączenie srebra, żółci i szarości, ale u Ciebie nie wygląda to naturalnie, bardziej jak przebranie niż ubranie. Czy faktycznie dobrze się w tym czułaś?

    OdpowiedzUsuń
  4. lata osiemdziesiąte, witajcie! :D

    OdpowiedzUsuń
  5. odważnie, ale tak ma być:) sweter świetny!

    OdpowiedzUsuń
  6. świetnie! podoba mi się, ale sama bym się nie zdecydowała na takie zestawienie. www.firststep2fame.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń