niedziela, 24 listopada 2013

Jastarnia, 24.12.2009


Wszystko przez dzisiejszą datę. Właśnie rozpoczyna się ostatni miesiąc do Świąt. Przed nami już mniej niż więcej. Za miesiąc będziemy już po barszczu, po prezentach, Wigilia będzie dobiegać końca. Za nami zostanie gorączka przygotowań, kuchenne szaleństwa, sprzątanie, dylematy, co ubrać. Najważniejszy wieczór w roku będzie prawie za nami. Ale zdecydowanie wolę myśleć o tym, że cały czas jest przed nami! Mamy jeszcze czas na kupowanie prezentów… Choć grudzień za pasem! Za tydzień w ruch pójdzie kalendarz adwentowy, odpalę płyty ze świątecznymi piosenkami. Przed nami najwspanialszy okres. Oczekiwanie i przygotowania. Pod tym względem jestem jak dziecko. Uwielbiam Święta! I już nie mogę doczekać się światełek w oknach! Moi drodzy, odliczanie czas zacząć…










 Te kilka wykopanych zdjęć to nie tylko jakaś tam Gwiazdka. Święta w 2009 roku były pierwszymi Świętami z Rupertem! Ta chudzina była u nas wtedy dopiero tydzień. 
I tak oto poznaliście ciekawostkę historyczną z mojego życia. Do Świąt zapewne uraczę Was jeszcze jakimiś….


2 komentarze: