sobota, 23 listopada 2013

Magia.


Ten moment, kiedy jedziesz samochodem i musisz się zatrzymać. Musisz zrobić zdjęcia. Teraz, natychmiast! W planach było coś zupełnie innego. Niebo okazało się silniejsze. Zbyt kuszące. Tego dnia zatrzymywaliśmy się w krótkim czasie dwa razy. Po zdjęciach na pomoście w Kuźnicy nie spodziewałam się większych atrakcji, a tu proszę. Pięć minut i kolejny parking! Słońce wyszło zza chmur i przez chwilę świat wydawał się zupełnie nierzeczywisty. Widok słodki, jak babeczka z różowym kremem (posypana brokatową posypką)… 
W ten sposób zeszłam na drugi plan, mimo że namiętnie ustawiałam się na pierwszym. Przed zniknięciem uratowały mnie różowe kozaki, które powinniście pamiętać z zeszłego roku. No i włosy, ale kozaki chyba jednak ciut bardziej. 












 Lubicie tego typu romantyczne klimaty, czy niekoniecznie? To zachodzące słońce z łabądkami skąpanymi w jego jadowitej pomarańczy wydało mi się naprawdę niezwykłe. Jednocześnie wyobraziłam sobie, jak okrutnie tandetnym byłoby obrazem na ścianie. A na żywo co? Dominika stoi i patrzy, jak pięknie! Magia?

9 komentarzy:

  1. Fajny strój, a te kozaki to wspaniałe ożywienie stylizacji. zapraszam na mojego bloga http://kuzynki2002.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. :) Kozaki 'robią całą robotę',więc reszta stonowana ;)

      Usuń
  2. Hej !
    Masz bardzo ciekawy blog. Chciałam Cie zaprosić na mój blog. Jeśli tylko chcesz możemy dodać się do obserwowanych. Pozdrawiam http://jusinx.blogspot.com.

    OdpowiedzUsuń
  3. piękne zdjęcia i świetne kozaki:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję, strasznie je lubię, są super wygodne! :)

      Usuń
  4. Kontrowersyjne buty, nie odważyłabym się ich ubrać, ale płaszczyk jest super!

    Pozdrawiam
    Marta
    :)

    OdpowiedzUsuń