wtorek, 21 sierpnia 2012

Wild Child - Zatokowe Safari.

 
Z miłości do dzikich zwierząt na ubraniach. Z okazji tego, że przelicytowali mnie przy zakupie żakietu mojego życia... Postanowiłam podziałać cyklicznie. Dopóki mnie to nie znudzi. Dopóki myśl mnie trzyma. Jest pomysł, jest też chęć wykonania. Jest też dużo zwierzaków w szafie. Wspominałam tutaj już o wielu z moich obsesji. Na pewno nie o wszystkich, ale część już znacie. Tak jest pewnie z moją słabością do wyżej wymienionych motywów. Jest na tyle silna, że musiałam już o niej wspomnieć. Kiczowata, obciachowa, tandetna, kontrowersyjna. Synonim luksusu rodem z Dynastii. Dla mnie wzór z charakterem. I nie myślę o charakterze dzikiej kotki, ani małej zdzirki. Zwyczajny wzór z pazurem. Na jednej półce z ćwiekami. Bywa ryzykowny. Łatwo przesadzić. Ale pociąga. Mnie nieustannie kusi. Może to wewnętrzny bunt przeciwko byciu grzeczną dziewczynką?
 
 


 

 

 

 bluzka - Butik
spodnie - New Look
buty - Allegro
okulary - Cropp





7 komentarzy: