środa, 12 grudnia 2012

Klasyka doprawiona różem.


Wczoraj wspomniałam o klasykach i proszę... Dziś nie mogłam się oprzeć czerni z bielą. Bieli z czernią? Żeby nie było całkowicie 'bez koloru' wybrałam różowe buty. W czarnych może byłoby lepiej, ale nie miałam na nie ochoty. Nie dziś. Dziś chciałam coś pod kolor ust. Pod kolor szminki, którą uważam za absolutnie zjawiskową (i właśnie poszukuję choćby podobnej, bo tej już nie produkują!). 








Nie będę po raz kolejny zachwycać się tym połączeniem kolorów, bo to byłoby doprawdy nudne...  O tym, że uwielbiam czarno-białe zdjęcia też już pewnie mówiłam nie raz. Dlatego dziś podzielę się z Wami czymś innym. Zaproszę Was na konkurs do Oli. Czym różni się od wszystkich innych? Otóż tym, że nagroda jest bardzo ciekawa - bransoletka z grupą krwi. To chyba 'najmądrzejsza' biżuteria, jaką można sobie sprawić. Zachwycił mnie ten pomysł, jestem bardzo na tak! A jakie jest Wasze zdanie na temat biżuterii, która nie służy tylko do ozdoby?


9 komentarzy:

  1. no cóż, znów tradżedi...

    OdpowiedzUsuń
  2. Mnie się podoba. Kurtka jest rewelacyjna. Różowe buty są tu fajnym, mocnym akcentem. Obserwuję i zapraszam również do mnie:) http://give-me-fashion.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  3. Mi niestety się te różowe buty w tej stylizacji nie podobają. Mogłaś postawić na klasyczne czarne... Ale całą resztą jestem jak najbardziej zachwycona!

    OdpowiedzUsuń
  4. Wszystko pięknie ładne :). Różowe buty są słodkie ale chyba nie do tej stylizacji :)

    OdpowiedzUsuń
  5. podoba mi się połączenie pepitki i kwiecistego wzoru ze spodni! ;d

    OdpowiedzUsuń
  6. trochę za dużo się dzieje jak dla mnie:)

    OdpowiedzUsuń