sobota, 22 grudnia 2012

Koniec świata, Święta i takie tam... czyli 450 post!

Miał być KONIEC ŚWIATA. Może się zaczął, kto go tam wie... Wczoraj uśmiałam się, kiedy przeczytałam, że 'jutro koniec świata, a ja nie mam się w co ubrać'. Każda okazja jest dobra, żeby ubrać coś wyjątkowego. Dlatego zdecydowałam się na moje owce od Castelbajaca. Jakby co... To wszystko zmusiło mnie do przemyślenia kwestii tego, w czym byłoby lepiej powitać zakończenie. Spędzić? I cóż, nie wiem. Chyba w czymś najlepszym, ulubionym, najfajniejszym. Gorzej jeśli ktoś ma pełną szafę, a połowę zajmują ulubione rzeczy właśnie... Przestałam więc się nad tym zastanawiać. Koniec, jak koniec, przeżyłam ich już naprawdę wiele. Nigdy nic nie zmieniły w moim życiu. Nigdy też niczego nie kończyły. Świata już na pewno nie! Kolejny pewnie będzie w przyszłym roku. Może do tego czasu wykombinuję sobie jakiś idealny strój na tą okazję, kto wie! Teraz, skoro już kolejny raz przetrwałam, skupię się na Świętach. Swoją drogą - uprzedziłam wszystkich w domu, że jak faktycznie będzie koniec, to mają mi szybko dać gwiazdkowe prezenty. W takim wypadku muszę jeszcze chwilę poczekać. Ale to całkiem przyjemne, wyjątkowo mi nie pasowało to zakończenie tuż przed Świętami. Przecież one są takie wspaniałe! Wspaniałe, więc wypadałoby się chociaż trochę tak ubrać. Oczywiście w chwili obecnej mam w głowie pustkę. Wpadam do szafy co jakiś czas i nerwowo się rozglądam, ale na razie bez efektów. Wiadomo, że Wigilia jest najcudowniejsza i najważniejsza. Powinno więc być co najmniej klimatycznie... Pozostałe dwa dni też są dobre, bo niecodzienne, odświętne... Można zabawić się elegancją, klasyką, szykiem. Lubię to, a mam naprawdę niewiele okazji do tego typu strojenia się. Niestety. Ale może właśnie dlatego tak bardzo staram się, żeby w te szczególne dni wyglądać inaczej niż zwykle. A Wy? Stawiacie na elegancję, wygodę, czy luz? 







Pewnie tego nie wiecie, ale dziś jest ten dzień, kiedy publikuję post numer 450! Całkiem dużo tego za nami...

7 komentarzy:

  1. gdyby to był prawdziwy koniec to miałabym dylemat pomiędzy ulubionym, a tym co czekało na specjalną okazję ;d
    Chociaż aż wstyd się przyznać, ale ja w natłoku przygotowań świątecznych zapomniałam,że to już i biegałam w emośkach i misiowej bluzie ;d
    piękną masz tę kurtkę! ;d

    OdpowiedzUsuń
  2. świetna kurtka, wow 450 post - gratulacje ! :)

    OdpowiedzUsuń
  3. ja uwielbiam się stroić, dlatego też stawiam na elegancję :)

    podoba mi się Twoja stylizacja !
    dość oryginalna - fajnie wszystko połączyłaś :)

    pozdrawiam serdecznie
    Marcelka Fashion


    :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Cudowny blog! Obserwuję i życzę wesołych świąt :)

    Jeśli masz czas to zajrzyj do mnie ♥
    imemmanuelle.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  5. Bardzo fajna ta kurtka, u mnie ma przede wszystkim duży plus za wzór. Zresztą to w ogóle moja ulubiona kolorystyka, więc trudno, żeby ten zestaw mi się nie podobał:)

    Pozdrawiam serdecznie i życzę wesołych!
    Ewa

    OdpowiedzUsuń
  6. Bardzo fajny zestaw, owce mnie oczarowały (zwłaszcza ta czarna) :)

    OdpowiedzUsuń