środa, 25 stycznia 2012

Drugie powitanie śniegu.

Jest i on. Można by powiedzieć znowu, chociaż to chyba przesada, jest dopiero drugi raz/drugi dzień. Tym razem niezwykle się z niego cieszę, ponieważ jest zwyczajnie uroczy. Pięknie sobie pada i wygląda rewelacyjnie. Szybko trzeba wskakiwać w typowo zimowe rzeczy, bo nigdy nie wiadomo ile się ten stan utrzyma. Nie powiem, teraz wygląda porządnie... Co do tych zimowych rzeczy - chwilowo przeszła mi totalna niechęć (mimo, że cały czas marzę o wiośnie) i mam ochotę na futra, kożuchy, szale i inne ciepłe wynalazki. Całkiem miło, że ten mój stan ducha zgrał się z pogodą, bo przecież nie zawsze tak ładnie się układa. Zaczynam wierzyć, że zaczął się jakiś szczęśliwy okres w moim życiu. Ale nie mówmy hop. Zamiast nadmiernej ekscytacji popatrzę lepiej na piękne lecące z nieba płatki śniegu. 








5 komentarzy:

  1. tunika/sukiienka jest meega <3

    zapraszam do mnie :)

    OdpowiedzUsuń
  2. pięknie zestawione barwy, kapitalne fotki no i Ty we wszystkim jak zwykle cudownie wyglądająca. WSPANIALE!!!!

    OdpowiedzUsuń
  3. byłoby idealnie, gdyby nie pasek. Jednak i tak mi się podoba:), świetna pastelowa kolorystyka

    OdpowiedzUsuń
  4. Zapraszam na rozdanie ! 6 par kolczyków !

    http://saras-fashion.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń