piątek, 15 lutego 2013

Paski inaczej.


  

 





 Paski, paski, paski. Moja wielka miłość. Tym razem wyjątkowo nie są w wersji marynarskiej. Czasem przychodzi ochota na coś innego. Wybaczcie, że dziś tak beznadziejnie skromnie, ale wyczerpałam dziś limit słów. Połowę przelałam na papier, resztę wygadałam. Taki dzień... Prawie dobry. Częściowo niezwykle przyjemny. Ale było też inaczej. Tak, jak z tymi paskami... I to inaczej wybitnie mnie dziś zmęczyło.

8 komentarzy:

  1. ale ostatnio szybko posty lecą ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. świetny zestaw, uwielbiam paski w każdym wydaniu :)

    OdpowiedzUsuń
  3. very nice:) tylko pasek taki trochę zbyt grzeczny:) zmieniłbym na coś mniej klasycznego, w bardziej przełamującym kolorze

    OdpowiedzUsuń
  4. Twoje kamizelki są fantastyczne
    coraz więcej ich w gazetach, necie itp

    też muszę sobie sprawić jakąś
    pozdrawiam

    ps. a ten płaszczyk na fotkach z poprzedniego dnia po prostu nie ma co komentować bo zazdrosna jestem że takiego nie mam ;P jest mega :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Piękny look!
    Wyglądasz fantastycznie!

    OdpowiedzUsuń