piątek, 9 grudnia 2011

Księżniczka z innej planety.

Przyznaję, tytuł bezczelnie ukradłam z książki Dzienniki Carrie Candace Bushnell. Przyznaję też, że książkę czytam. Uwielbiam Sex w wielkim mieście, więc kiedy ta książka wpadła mi w ręce zwyczajnie nie mogłam się powstrzymać. Musiałam kupić, musiałam postawić na półce i musiałam zacząć czytać. Szczególnie, że darzę Carrie ogromną sympatią. Też lubicie te cztery zwariowane przyjaciółki? Zawsze marzyłam o tym, żeby mieć takie. A czemu księżniczka z innej planety? No właśnie...







5 komentarzy: