środa, 17 kwietnia 2013

Powiew retro.










Dziś klimaty, które mnie kręcą. Lekki powiew retro, wysokie buty, cętki... No i oczywiście molo. Nieprzyzwoicie wręcz uwielbiam te budowle. Istne cudeńka. Bez względu na długość i szerokość. Rozbrajają mnie malutkie malownicze pomościki, zachwycają wielkie mosty, a molo - molo zawsze jest super! I jestem najszczęśliwszą osobą na świecie, bo mam jedno zawsze pod ręką. Najchętniej zanudziłabym Was zdjęciami na, przy, pod, ale nie. Wiedzcie, że aż tak szalona nie jestem. Rozważałam też przejście na retro. Jako wyznanie, sposób bycia, ubierania, jako wszystko. Ale na razie odsuwam od siebie ową myśl. Chociaż ciągnie mnie to z dnia na dzień coraz bardziej. Może postawię na metodę małych kroczków? Wewnętrznie jestem cholernie retro. Nawet sobie nie zdawałam sprawy jak bardzo! Tak po swojemu, w unowocześnionej otoczce, ale retro. A zewnętrznie - różnie bywa. Jedno jest pewne, w takich odsłonach czuję się najładniej...


6 komentarzy: