środa, 10 kwietnia 2013

Wesele, wesele, a po weselu poprawiny!








Dziś mroczna poprawinowa odsłona. Żałoba po kiecce, z którą się nie wyrobiłam. Ta, kiedy pojawiła się kiedyś na blogu, przypadła Wam do gustu. Nie miała jednak wcześniej okazji uczestniczyć w większym wyjściu. To było jej pięć minut. Ładnie błyszczała... W tej drugiej byłabym szczęśliwsza, ale nie będę tego roztrząsać. A same poprawiny okazały się kolejną rewelacyjna imprezą. To całe wesele było więcej niż fajne. Cudowna odskocznia od codzienności. Dwa, a w sumie trzy dni w innym świecie. Wśród innych ludzi, żartów i dobrej zabawy. Życzyłabym sobie więcej takich chwil. Kiedy praca i cała szarość codzienności znika z powierzchni. Pomyśleć, że już do niej wróciłam! Muszę popracować nad jakimiś atrakcjami, żeby było mi lepiej...




7 komentarzy:

  1. Fryzury nie są Twoją mocną stroną. Ta przypomina Jolę Rutowicz. Sukienka, jak piszesz przypadła już wcześniej do gustu. Owszem jest ok, ale w połączeniu z tymi grubymi rajstopami i ciężkimi butami efekt jest już kiepski.

    OdpowiedzUsuń
  2. Mnie się bardzo podoba, sukienka bardzo ładna i w połączeniu z rajstopami i futerkiem wygląda szałowo!! Nie wie co Anonim pisze i czy faktycznie oglądamy te same zdjęcie.
    Buty rewelacja!! No i ten naszyjnik!! BOSKI!
    Wyglądasz pięknie!!

    fasterbetternicer.blogspot.co.uk/

    OdpowiedzUsuń
  3. CHolernie podoba mi się futerko ;-) świetne
    www.sandicious.blogspot.com zapraszam.

    OdpowiedzUsuń
  4. Sukienka bardzo imprezowa, a futerko nadaje szyku całej stylizacji- jest gustownie;-)



    lolavieworld.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  5. niesamowicie wyglądasz w tych szpilkach! Świetna stylizacja!

    OdpowiedzUsuń
  6. sukienka świetna, aczkolwiek chyba lepiej by wyglądała z 'cielistymi' rajstopkami ;)

    Pozdrawiam,
    my-fashioncity.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń