poniedziałek, 12 listopada 2012

Krem, czerń i papka.


Obawiam się, że w tym roku nie doczekam prawdziwie złotej, pięknej jesieni. Oglądam zdjęcia płonących drzew u innych i ciut zazdroszczę. U mnie ilekroć spadnie trochę liści, przyjdzie deszcz czy wiatr (albo oba na raz). Cały czas przebija się zieleń. I w sumie nie wiem, czy mnie to wkurza... Momentami, może? Tylko kogo to obchodzi? Chwilami mnie? Pierdoły, bzdety bez znaczenia. Tak, jak mój gówniany lakier, który prawie w całości zszedł mi z paznokci. Miał być taki fajny i szałowy, i co? Nie wytrzymał 24 godzin. Kosmetyczna porażka w ładnym kolorze... Tak oto powstaje papka, zlepek dziadostwa, który zalewa internet. Powinnam być z siebie dumna? Powinnam się wstydzić! Stoję w otwartych drzwiach i czekam, aż przeciąg zwieje mnie w którąś ze stron. Bardzo kiepska postawa. Kolejny krok w miejscu. Chęć podzielenia się czymś, bez dzielenia. Pisanie dla pisania? Sprawdzanie czy coś z tego wyjdzie. Czy sklecenie kilku zdań jest trudne. Oczywiście, że nie. Każdy jest w stanie coś napisać. Mniej lub bardziej pokracznie. Sęk w tym, żeby napisać te kilka zdań z sensem. Żeby przyjemnie się czytało, żeby miało się ochotę na więcej. Tu pojawia się kolejny dylemat. Do kogo chcę trafić. Komu się spodobać. Każdemu nie dogodzisz. Jak mówią - jak coś jest do wszystkiego, to jest do niczego. Nie zgadzam się z tym jeśli chodzi o modę. Na przykład weźmy jeansy - są idealne i do wszystkiego... Ale nie o szmatach mowa. Mowa o mowie. O słowie pisanym. Pisanym w miarę przyzwoicie. Trafiającym. Trafiającym dokładnie tam, gdzie trafić powinno. Jeśli coś się rzuci, ktoś to znajdzie, złapie. Zabierze ze sobą, albo wyrzuci. Należy się skupić na tym, żeby puszczać takie rzeczy, które warto będzie ze sobą zabrać. Sztuką jest wyróżnić się choć trochę. Radością jest stworzyć coś, co chwyci. Przyjemnie się spodobać. Niezwykle przyjemnie... I trudne.










8 komentarzy:

  1. Jesteśmy zewsząd zawalani papką, kiepskie są lakiery, kiepskie są ubrania, kiepska jest jesień. Co poradzić ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. trzeba umiec ddzielic ziarno od plew. tandety jest duzo, tez w srod drozszych rzeczy. i tez mnie to wkurza. to jesien wyostrza zapatrywania:)
    pozdrawiam cieplo!

    OdpowiedzUsuń
  3. podoba mi sie najbardziej sukienka :) plaszcz tez jest bardzo ladny :) ogolnie na plus :)

    OdpowiedzUsuń
  4. i kolejny najlepszy zestaw! Sukienki i butów zazdroszczę, rewelacyjne połączenie! ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. Great look! LOve your dress! Have a nice day! :)

    http://bygthoughts.blogspot.gr/

    OdpowiedzUsuń
  6. podoba mi się góra tego zestawu ale buty nie pasują mi tu, przez te marszczenia skracają Ci nogi i lekko pogrubiają.bez urazy:)

    OdpowiedzUsuń