poniedziałek, 19 listopada 2012

Militarna pantera, czy coś.








Nie wiem jak to możliwe, ale spędziłam cztery dni bez bloga i dziś czuję pustkę. Usiadłam, mam zdjęcia i nic. Zupełnie nie miałam czasu o nim myśleć... Brak weny najlepiej skwitować ciszą. Żeby się nie ośmieszać. Żeby nie palnąć czegoś, czego bym powiedzieć nie chciała lub nie powinna. Głupie. Nie tak to miało wyglądać. Zdecydowanie nie tego chciałam. Zmęczenie ze mną wygrało. Kolejny raz. Czasem myślę, że jestem zbyt słaba. W dni takie jak ten, powinnam jak ognia unikać internetu, ale jakoś nie mogę. 


9 komentarzy: