środa, 1 lutego 2012

1 - Futrzana sukienka



Serdecznie witam nowy miesiąc. To jedenasty miesiąc Pana Bloga, za 29 dni będziemy świętować pierwszy wspólny rok. Ale o tym za miesiąc. Z okazji lutego, czyli ostatniego miesiąca pierwszego roku (jakkolwiek by to nie brzmiało) przygotowałam małą niespodziankę. Nie wiem czy to bardziej autopromocja, czy radość dla oka, ale przez najbliższy miesiąc będę Wam prezentowały rzeczy mojego projektu, autorstwa, pomysłu, słowem ciuchy, które wyszły spod maszyn Pracowni Maszynoszycie (mojego starszego dziecka). Niektóre z tych rzeczy miałam już na sobie, inne będą miały tutaj swoją premierę. Namieszałam? W skrócie w lutym będę chodzić w moich autorskich szmatkach. 
Luty, taki przyjemny miesiąc. Nie mam na myśli tego, że w lutym są walentynki (mój romantyzm kończy się na mojej szafie), chodzi mi o to, że rymuje się z butami. Obawiam się, że za jakiś tydzień (maksymalnie za dwa) będę szukała nowego domu (więc jakby ktoś miał wolny kąt...), ponieważ mogę dostać eksmisję za wykrzykiwanie haseł typu 'luty, luty, kup mi buty'. 
W ten przyjemny (fonetycznie) miesiąc wchodzę niczym tytułowa Lissi na lodzie (niezwykle zabawna animowana komedia). Nie mogłam się oprzeć pokusie zdjęć z łyżwami z kilku powodów. Po pierwsze zatoka jest cudownie zamarznięta. Słońce sprzyja spędzaniu czasu na powietrzu (i neutralizuje mróz). W piwnicy leżały łyżwy. Co ciekawe łyżwy nie są moje, tylko mojej mamy (z czasów kiedy miała 15 lat). Spisały się znakomicie po (chyba) 25 latach leżakowania. A na lodzie zabawa była tak fantastyczna, że nie robię nic innego tylko ubolewam nad tym, że niem mam czasu, żeby siedzieć nad zatoką cały dzień!
Przy okazji zapraszam na blogowego facebooka.
Zaczynam od sukienki, którą znacie.






Dla przypomnienia:





5 komentarzy:

  1. Z szarymi butami i czapką fajnie, tutaj jakoś mierzi mnie ten szalik na głowie.

    OdpowiedzUsuń
  2. Co to ma być????

    OdpowiedzUsuń
  3. fajne fotki te z łyżwami! zapraszam do siebie!

    OdpowiedzUsuń
  4. super uwielbiam łyżwy, niestety w Szkocji cały czas na plusie więc mogę pomarzyć ehh

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ale świetnie ;D ale bym się bała ze lód pęknie ;D
      super !
      zapraszam na mój blog;)

      Usuń